czwartek, 6 marca 2014

Od Jose - C.D Jonathan'a


Spojrzałem na niego wmurowany, podobnie jak i Oli. Patrzyliśmy na niego w osłupieniu przez dobrych kilka minut, aż w końcu westchnął ciężko, a Oliver od razu zareagował.
- Słuchaj. Ja ją dopiero dzisiaj znalazłem. Nie wiem jaka jest prócz tego, co pamiętam z dzieciństwa. Jak dla mnie, jeśli jest szczęśliwa to nie widzę problemu - zapewnił od razu
Jonathan spojrzał na mnie znacząco.
- Słuchaj. Suz miała partnerów, jak i partnerek na pęczki. Z jednymi była dłużej, z innymi trochę mniej. Ale nigdy nie była aż tak poważnie z kimś... Związana - westchnąłem ciężko.
- Czyli nie mam szans? - powiedział cicho.
- Dobrze to rozegraj - poleciłem wpierw.
- Myślisz, że to podziała?
- To zawsze działa na kobiety - zaśmiałem się.
- Poważnie?
- Pewnie! Suz może i jest inna, ale to i tak kobieta - wzruszyłem ramionami. - Jeśli nie będzie czuła tego samego to masz dwa wyjścia. Wciąż przy niej trwać gdy cię subtelnie spławi, albo zniknąć gdy Cię wywali na zbity pysk.
- A co jeśli żadna z opcji się nie sprawdzi? - jęknął
- Wtedy będziesz najszczęśliwszym facetem, bo będziesz miał za narzeczoną moją siostrę - mruknąłem.

( Jonathan? Alec? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz