czwartek, 6 marca 2014

Od Suzanne - C.D Jonathan'a II


Do oczu napłynęły mi łzy, gdy mocno mnie do siebie przycisnął. Wtuliłam się w niego mocno, a łzy same spłynęły z moich policzków.
- Proszę Cię nie płacz - powiedział cicho.
- Przepraszam, ale ja... Ja nie mogę - powiedziałam już niemal płacząc.
Zwinęłam się w kłębek w jego objęciach.
- Pamiętaj, że możesz mi powiedzieć wszystko - zastrzegł od razu.
Wtuliłam się mocno w jego pierś.
- Nie mogę sobie wybaczyć, że pozwoliłam sobie na stratę naszej córeczki - wyszeptałam łamiącym się głosem.
- To nie Twoja wina. To nie Ty o tym decydowałaś - szeptał łagodnie.
- Ale mogłam uciec. Ale nie miałam siły. Tak bardzo mnie wszystko bolało - szeptałam cicho i jeszcze bardziej się rozpłakałam, przypominając sobie ten cały ból, który Lucyfer mi zadał.

( Jonathan? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz