sobota, 1 marca 2014

Od Modry - C.D Nathaniel'a

Spojrzałam na niego z kamiennym wyrazem twarzy.
- Nie bądź taki pewien...- westchnęłam nie mając juz siły na dalsze sprzeczki - Mówiłam ci już,że nie będę przeszkadzała.Będę twoim obserwatorem - uśmiechnęłam się złowieszczo - Nie pozbędziesz się mnie szybko - dodałam z mniejszym uśmieszkiem.
- Nie jestem tego taki pewien...- zbliżył sie nieco.
- A ja jestem...Znajdę cię wszędzie,gdzie będziesz - wruszyłam ramionami z usmieszkiem.
- Jak niby co? - zapytał zdziwiony.
- Mam swoje sposoby....- zachichotałam szyderczo.Podeszłam do chłopaka i oparłam się o jego rękę z uśmieszkiem.
- Wystarczył jeden dotyk - ruszyłam ramionami.Uśmieszek nie znikał mi z twarzy,cały czas miałam co do tego powód.
- Dobra idę cię odprowadzić ...To wybieraj,albo do twoje dziewczyny ,albo do ciebie - westchnęłam ciężko,ale z uśmiechem.
Nath?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz