Odruchowo położyłem dłonie na jej biodrach. Dziewczyna objęła mnie nogami, a ja wsunąłem ręce pod jej koszulkę zatrzymując się na jej talii.
- Będzie spał w nogach - mruknąłem ledwo się od niej odrywając.
- Obok mnie. Nie oddam - mruknęła i ponowiła pocałunek.
- Ooo nie - zaoponowałem przyciągając ją mocno do siebie. - Ty jesteś moja. Psu mogę kupić zabawkę, ale Ciebie nie oddam - wymamrotałem między pocałunkami
- Zazdrośnik - podsumowała mrucząc.
- Przeszkadza Ci to? - uniosłem rozbawiony brwi.
Tai położyła ręce na moich łopatkach obejmując mnie w ten sposób.
- Nie. Póki co, nie - przyznała i wróciliśmy do pocałunku, który nas pochłonął.
( Taiga? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz