Spojrzałem na nią i się roześmiałem.
- Kochanie, porozmawiamy o tym jutro.
- Jutro nie będziesz o tym pamiętał! - zaoponowała.
Uniosłem kąciki ust.
- Będę - zapewniłem.
Pokręciła przecząco głową i wyciągnęła z mojej kieszeni mój telefon. Sama ustawiła dyktafon i położyła na mojej piersi.
- A teraz obiecaj, że porozmawiamy jutro o zamontowaniu rury u nas w mieszkaniu - zażądała.
Roześmiałem się głośno.
- Ale w sypialni - zastrzegłem od razu.
- Z pewnością - zamruczała, a ja się roześmiałem czując od niej alkohol. - I będziemy się ciągle kochać.
- Przesadzasz - zauważyłem i położyłem dłonie na jej udach aby ją z siebie ściągnąć.
- Właśnie, że nie! Będziemy uprawiać se.ks całe dnie i noce, tygodnie... Albo nie, miesiące! - zażądała.
Wybuchnąłem śmiechem.
- Chodź spać. Jutro będziesz miała większego kaca ode mnie - zauważyłem rozbawiony i odłożyłem telefon na bok, wyłączając i zapisując przy okazji nagranie 'na pamiątkę'.
- Nie chcę spać - zbuntowała się i zaczęła ściągać mi koszulkę.
Mimo moich sprzeciwów ściągnęła ją i odrzuciła na podłogę. Westchnęła przeciągle.
- Czemu Ty masz tak twardy brzuch? - mruknęła.
- Wiesz, dzięki tak zwanym ćwiczeniom - powiedziałem nie mogąc ukryć rozbawienia.
- Ale nie można na nim spać! Wolałabym taki mięciutki i włochaty! - zachichotała.
- To nie u mnie - zapewniłem.
Wykorzystując chwilę jej nieuwagi usiadłem i trzymając ją mocno poszedłem do swojej sypialni.
- Już do łóżka? Myślałam, że wpierw się zabawimy w salonie - powiedziała ze smutną minką.
- Nie zabawiamy się. Idziemy spać - westchnąłem i położyłem ją na łóżku, ściągając jej jeszcze buty i spodnie.
( Taiga? ^^ )