Pokręciłem rozbawiony głową i pocałowałem ją w czoło.
- O niebo lepiej - zapewniłem.
Spojrzała na mnie niezadowolona.
- Czemu idziemy spać? - mruknęła cicho.
- Abyś potem mi nigdzie nie uciekła - westchnąłem
Objąłem ją ramieniem, a Taiga przytuliła się do mnie mocno. Przekręciła się na bok i ułożyła zgiętą nogę na moich udach. Po chwili wsunęła kolano między moje nogi, kierując je wyżej. W ostatniej chwili złapałem jej nogę i położyłem na sobie.
- Tam nie - skarciłem ją.
Zrobiła z ust podkówkę i położyła głowę na mojej piersi zaczynając kreślić na niej różne szlaczki i wzroki. Westchnąłem ciężko i pocałowałem ją w czoło.
- Śpij Kochanie - szepnąłem.
Złapałem jej dłoń i splotłem razem nasze palce. Taiga po chwili zasnęła mocno się we mnie wtulając. Po jakimś czasie ja również zasnąłem.
[...] Około 14 wyszedłem już z księgarni. Poszedłem jeszcze na zakupy aby potem zrobić coś do jedzenia. Byłem niemal więcej nić na 100 % pewien, że Tai będzie ledwo żyła. Wróciłem do domu jeszcze przed tym, gdy dziewczyna się obudziła. Wszedłem do kuchni i rozpakowałem wszystko po cichu.
( Taiga?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz