- To fajnie - uśmiechnąłem się
- Dlaczego? - zapytał
- Jak chcesz to będę mógł cię oprowadzić po Instytucie oraz mieście
- Znajdziesz czas?
- No jasne - kiwnąłem głową - Będziesz mógł zabrać małego i przejść się na spacer na przykład do parku
- Zobaczę - stwierdził
Ruszyliśmy z powrotem do pokoju. Oliver usiadł na kanapie obok śpiącego synka, a ja zająłem miejsce na fotelu obok.
- I jak ci się podoba tutaj? - zapytała Suz
- Całkiem ciekawie się zapowiada - uśmiechnął się
- Polubisz to miejsce - zapewniłem
(Oliver?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz