- Musze z tobą wyjść ponad 20 razy? Mi to odpowiada - zaśmiałam się - Ale teraz spać - nakazałam i położyłam się koło chłopaka, mimowolnie wtulając się w niego.
- Dobranoc - wyszeptał mi na ucho
- Dobranoc odparłam. Przymknełam oczy i prawie od razu zasnełam.
[...] Gdy się obudziłam, Chłopaka nie było. Zdziwiło mnie to troche. Zmęczona wstałam i wyciągnełam się. Rozejrzałam się dookoła - moją uwagę przykuł zegarek - 20.00. Teraz nie dziwota, że Nath'a nie było. Ile można spać.
(Nath? brak czasu)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz