Siedziałam tak chwile , w końcu wstałam i przytuliłam go
- Jesteś genialny - powiedziałam radośnie , a on się zaśmiał
- Co ty byś beze mnie zrobiła - powiedział uśmiechając się
- Dzisiaj bym umierała na kanapie - zaśmiałam się
- Zapewne - przyznał spokojnie
- Co gotujesz ? - zapytałam patrząc mu przez ramię
- Makaron - odpowiedział , wzięłam do ręki jabłko i pocałowałam go - Będę miała dla Ciebie niespodziankę - zaśmiałam się lekko , gryząc jabłko
- Jaką ? - zaciekawił się
- Zobaczysz za dwa dni - uśmiechnęłam się tajemniczo siadając na blacie i patrząc jak kroi warzywa
- Mam czekać aż dwa dni ? - powiedział niezadowolony
- Przeżyjesz - zapewniłam ze śmiechem
( Jose ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz