Uśmiechnęłam się szyderczo .
- Będziesz miał bardzo dużo okazji,żeby napić się krwi ludzi...-
ruszyłam ramionami .Nathaniel uśmiechnął się dziwnie.Pacnęłam go w
ramię.
- Nie patrz na mnie jak na hamburgera...Mojej krwi nie dostaniesz..-
przewróciłam oczami.Poszliśmy powolnym krokiem na ten mój ;wymarzony
spacer' .Szliśmy w ciszy.Nathaniel co chwila zerkał na mnie z dziwnym
wyrazem twarzy.
- Wkurzasz mnie - mruknęłam i złapałam go za twarz .Ścisnęłam mu poliki i uśmiechnęłam szeroko.
- Fajnie wyglądasz wampirku - zachichotałam.Przekręciłam mu głowę,żeby
patrzył w przód.Nie odzywał się tylko szedł powoli.Wlokłam się za nim z
uśmieszkiem.
- Ej...- zagadałam wreszcie - Masz dziewczynę co nie? Czuć ją..- przewróciłam oczami.
(Nathaniel?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz