- Jak ja cię uwielbiam - pokręciłem rozbawiony głową - Przepraszam, kocham - poprawiłem się ze śmiechem
- Za co?
- Za wszystko - szepnąłem i pocałowałem ją po raz kolejny
- Czy ty aby na pewno nie przesadzasz? - zapytała
- Nie -powiedziałem - Jesteś doskonała pod każdym względem - mruknąłem
- I znów się podlizujesz - zauważyła
- Wcale nie - zaprzeczyłem - Po prostu mówię prawdę - uśmiechnąłem się szeroko - Nie sposób się ze mną nie zgodzić, mam piękną, najpiękniejszą dziewczynę na ziemi - uśmiechnąłem się
(Suzanne?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz