- Kusząca propozycja - zaśmiałem się
Szturchnęła mnie łokciem w żebra. Spojrzałem się na nią spod byka.
- A to za co? - oburzyłem się
- Ty dobrze wiesz - uśmiechnęła się i przytuliła się do mnie
- Teraz to ty będziesz mnie karać?
- Jeśli będzie taka potrzeba - zaśmiała się
- Cofnę każdy szlaban jeśli dziś gdzieś ze mną wyjdziesz
- Gdzie?
- Zobaczysz - przyznałem - To jak?
(Rose?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz