niedziela, 23 lutego 2014

Od Suzanne - C.D Jonathan'a


Roześmiałam się głośno.
- Słodzisz - zauważyłam ze śmiechem
- Mówię prawdę - poprawił mnie.
Znowu się roześmiałam i przytuliłam mocniej do jego piersi.
- Jesteś niemożliwy - przyznałam bez wahania.
- Powinienem się cieszyć?
- Tak. Z moich ust to jedyny komplement.
- Jedyny? - spytał z niedowierzaniem.
- Dla innych tak. Ty dostaniesz jeszcze całą masę innych - zapewniłam mrucząc cicho.
Uśmiechnął się szeroko.
- Czyżbyś chciała powiedzieć, że jestem dla Ciebie wyjątkowy - uniósł zaciekawiony brwi.
- Nie. Dla mnie, jesteś chodzącym ideałem, którego wady już zdążyłam pokochać - wyszeptałam i uniosłam głowę aby go pocałować.

( Jonathan? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz