Wstałam ledwo żywa , wzięłam jakieś ubrania z szafy i powolnym krokiem pełzłam do łazienki . Wzięłam zimny prysznic na obudzenie . Ubrałam się i zeszłam na dół . Jose już się kręcił po kuchni
- Hej kochanie - powiedział z uśmieszkiem widząc mnie
- Hej - mruknęłam idąc do niego , chwyciłam butelkę wody i usiadłam na krześle pijąc całą od razu
- Coś nie jesteś w formie - zaśmiał się
- Głowa mnie boli - mruknęłam i oparłam głowę o ręce
- Trzeba było tyle nie pić - skarcił mnie - Dalej chcesz to zamontować - zapytał z uśmieszkiem siadając naprzeciwko mnie
- Co zamontować ? - zdziwiłam się
- No rurę , wczoraj mnie o to błagałaś - zaśmiał się i włączył nagranie
- Nigdy więcej nie sięgnę po alkohol - wymamrotałam
- Możemy to zamontować w sypialni wiesz jak nie mam nic przeciwko - zaśmiał się
- Bardzo śmieszne - powiedziałam uderzając go lekko w ramię - Mówiłeś , że umiesz czarować na innych , nawet na tych najbardziej opornych prawda ?
- W końcu jestem czarodziejem - uśmiechnął się
- Zaczaruj mnie - poprosiłam - Zrób tak , żeby ból głowy minął - powiedziałam błagalnie
- No nie wiem , nie wiem - zaczął się ze mną droczyć
- No proszę , zrobię wszystko , do końca miesiąca nie sięgnę po alkohol , albo zrobię Ci na kolację co tylko będziesz chciał , tylko zrób coś z tym- powiedziałam patrząc na niego i robić smutną minkę
( Jose ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz