- Pięknego masz syna - przyznałem patrząc się na malucha
- Urodę odziedziczył po tatusiu - zaśmiał się
- Racja - wtrącił się Alec i westchnął zmieszany
Zaśmialiśmy się i zaczęliśmy kontynuować rozmowę. Suzanne zabawiała Alexa. Patrzył się na nią wielkimi oczami zaciekawiony. Nawet nie płakał. Czuł że nie stanie mu się żadna krzywda
- Chcesz go potrzymać? - zapytała po chwili
- A moge? - zwróciłem się do Oliver'a
- Tak - skinął głową i uśmiechnął się
Suz podała mi delikatnie chłopca na kolana. Był taki malutki. Wziąłem go ostrożnie i przez chwilę na niego patrzyłem. Suz podała mu zabawkę i zaczął się nią bawić
- Bardzo grzeczny - stwierdziłem
- Nawet nie wiesz jaki potrafi być w nocy - zaśmiał się Oliver - Teraz nawet już z tego wyrósł
- Albo widok nowych twarzy tak na niego działa - zaśmiała się Suz poprawiając mu włoski
- Racja - zgodził się chłopak - Chyba będę częściej do was wpadał - zaśmiał się - Nawet widzę tutaj was jako niańki - uśmiechnął się
- Bardzo chętnie bym go popilnowała - powiedziała Suz
- Pewnie jeszcze będzie okazja - dodał Oliver
(Oliver?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz