-tak możemy iść-powiedziałam obojętnym tonem.
Wyszliśmy z domu i poszliśmy z tym wszystkim do rady.
Opowiedzieliśmy o zdarzeniach minionych dni oraz o podejrzeniach że to może być wilkołak, w wyniku zauważonych szczegółów.
Wróciliśmy do mnie, a ja od razu poszłam do siebie.
Taiga rozmawiała z Brandonem.
-co jej jest?-spytała
-od paru dni się tak zachowuje.-powiedział-nie wychodzi z pokoju.
[Taiga? odpisz do Brandona]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz