- Suz.. - zacząłem
- Powinnam stąd odejść, wiem - powiedziała próbując wstać
- Suz - powtórzyłem przytulając ją do siebie mocno - Nie, nie chcę abyś odchodziła
- Ale mój ojciec.. on..
- Przecież nie w nim się zakochałem, lecz w tobie. To ciebie kocham. Nie ważne kim jest twój ojciec, liczysz się dla mnie tylko ty - szepnąłem mocno ją obejmując
- Jon..
- Ja też mam w rodzinie potwora, jest nim mój ojciec, lecz teraz on mnie nie obchodzi. Teraz ciągle tylko o tobie myślę, z tobą chcę ciągle być
-Ty nie wiesz.. on..
- Wiem - szepnąłem - Będę cały czas przy tobie,tylko nie odchodź ode mnie - pocałowałem ją w czoło odgarniając kosmyk włosów - Nie myśl już o tym, dobrze?
Pokiwała głową i wtuliła się we mnie
- Nie chcesz jeszcze pospać? - zapytałem
(Suzanne?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz