- Bo Cię kocham Suz - szepnąłem i przytuliłem ją do siebie - Nie przestanę cię kochać
- Dlaczego.. - wychlipała
- Jesteś dla mnie najważniejsza, cokolwiek się wydarzy zawsze będę cię kochał
- Nie zostawisz mnie po tym wszystkim? - spojrzała się na mnie zaszklonymi oczami
- Nigdy - przyrzekłem - Chyba że mnie znienawidzisz i nie będziesz chciała mnie widzieć wtedy i tylko wtedy odejdę, po to abyś była szczęśliwa
- Jestem szczęśliwa z tobą - szepnęła
- Ja z tobą też, nie płacz już - poprosiłem ścierając łzę z jej policzka - Nie płacz już więcej - powtórzyłem
Przytuliłem ją do siebie i pocałowałem. Zamknęła oczy i się uspokoiła
- Jak zgłodniejesz to powiedz, pójdę i coś zrobię dla nas do jedzenia - szepnąłem odgarniając jej włosy za ucho
(Suz?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz