Spojrzałam na niego i wybuchnęłam śmiechem
- Nawet jak chcesz być straszny to jesteś śmieszny - powiedziałam przez śmiech
- No dzięki - mruknął
- Oj już , nie dąsaj się - śmiałam się dalej
- Uciekaj mi do salonu , zaraz przyjdę z obiadem - powiedział ściągając mnie z blatu
- Dobrze , dobrze już idę - zaśmiałam się i poszłam usiadłam się na kanapie i włączyłam telewizor , oglądając jakieś wiadomości . Po kilkunastu minutach przyszedł Jose z talerzami , zaczęliśmy jeść
- Nie powiesz mi co planujesz ? - zapytał ponownie
- Nie - pokręciłam głową i zajęłam się jedzeniem
- Nie lepiej powiedzieć i wiedzieć czy jestem za tym pomysłem czy nie ? - zapytałam patrząc na mnie
- Nie - odpowiedziałam znowu i odłożyłam talerz na stół
- Ja Ci zawsze wszystko mówię - jęknął
- Niekiedy postawiasz mnie przed faktem dokonanym - zaśmiałam się i pocałowałam go - Wytrzymasz to tylko dwa dni - uśmiechnęłam się lekko patrząc mu w oczy
( Jose ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz