niedziela, 23 lutego 2014
Od Oliver'a - C.D Jonathan'a
Wyszliśmy z pokoju, a Jose zaczął mi się przyglądać.
- Boże Oli... - westchnął w końcu. - Jak Ty się chłopie zmieniłeś.
- Aż taką był tragedią gdy był mały? - zaśmiał się głośno Jonathan
- Miał wtedy cztery lata - przyznał w końcu.
- Już wtedy się razem trzymaliśmy - zauważyłem ze śmiechem.
- Tak - przytaknął. - Wtedy to się działo. Straszenie Twojej siostry pająkami i wężami, które były niedaleko nas.
- Lepsze było gdy wilki były obok naszej wioski - wypomniałem, a on się roześmiał.
- Nie wierzę. Moja Suz? - spytał z niedowierzaniem Jonathan.
- Myślisz, że dlaczego zaczęła trenować parkoura? - zakpił Jose. - Tylko i wyłącznie aby szybciej uciekać.
- Pamiętam, że przed śmiercią ojca, wymykała się nocą do lasu przez okno, które wychodziło na poddasze - przyznałem ze śmiechem.
- Pamiętasz takie rzeczy? - spytał z niedowierzaniem Alec.
Pokiwałem głową.
- Wiele musiałem dać aby przypomnieć sobie nawet szczegóły aby odnaleźć siostrę - przyznałem po chwili z wahaniem.
( Alec? Jonathan? )
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz