- Mówisz , że idziemy spać , a mnie rozbierasz - zaczęłam się śmiać
- A chcesz spać w ubraniach ? - zapytał podnosząc rozbawiony brwi
- Ja nie chce spać - jęknęłam niezadowolona - Patrz - usiadłam na łóżku i pokazałam puste miejsce w kącie
- Co ? Widzisz duchy ? - zaśmiał się
- Jesteś niemądry - pomachałam na niego ręką - Duchy pokazują się jak się je wywoła , tam będzie nasz rura - powiedziałam ze śmiechem
- Oczywiście - powiedział siadając na łóżku i ściągając spodnie
- Ale obiecujesz , że będzie prawa ? - przytuliłam go od tyłu - Powiesz , że obiecujesz - wyszeptałam
- Obiecuje , że o tym porozmawiamy - powiedział - A teraz idź spać - zażądał
- Ale dlaczego - jęknęłam - Ja chce iść na dwór - powiedziałam
- Możesz iść na balkon - powiedział ze śmiechem
- Dobra - uśmiechnęłam się szeroko i wyskoczyłam z łóżka
- Ej , żartowałem - zatrzymał mnie i pociągnął z powrotem do łóżka - Nie puszczę Cię w samej bieliźnie na balkon - skarcił mnie
- Dobra , nie idę - mruknęłam - Czemu nie chcesz się kochać ? - zapytałam robiąc maślane oczka , a przynajmniej próbowałam
- Bo jesteś pijana - odpowiedział bez wahania
- Nie jestem - zaprzeczyłam
- Jak się nie położysz to nie będzie nawet rozmowy o rurze - zagroził , niechętnie położyłam się i spojrzałam na niego
- Tak dobrze ? - mruknęłam naburmuszona
( Jose ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz