- Chociaż - zastanowiłem się - Raczej nie możliwe aby kogoś sobie znalazł
- Dlaczego? - zapytała - Każdy znajduje w końcu jakąś drugą połówkę
- Pimpek to samotnik - przyznałem - Stroni od towarzystwa
- Z tobą na początku też chyba było podobnnie prawda? - zaśmiałą się
- Ale ty to zmieniłaś - westchnąłem - Bez ciebie skończył bym jako samotny gbur - uśmiechnąłem się
- Na pewno nie..
- Tak, ty jesteś tą jedyną na którą czekałem - szepnąłem - Obiecuję że będę przy tobie zawsze kiedy będziesz mnie potrzebować - przyznałem
- Kocham cię - przytuliłą się do mnie i ziewnęła
- Jutro zamierzałem zabrać cię w jedno miejsce..
- A już nie chcesz? - zapytała
- Jeśli będziesz już lepiej się czuła to pójdziemy - obiecałem
- Ja już trochę lepiej się czuję
- Powinnaś się przespać, jutro zobaczymy - powiedziałem obejmując ją
Położyliśmy się na łóżku obok soiebie. Przykryłem nas kocem i przytuliłem do siebie Suz
- Dobranoc - szepnąłem i pocałowałem jadelikatnie
(Suzanne?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz