- Jesteś uparty - mruknęłam , krzyżując ręce na piersi
- Wiem - zaśmiał się - Fochy Ci nie pomogą - zapewnił rozbawiony
- Nie mam focha - powiedziałam spokojnie
- Masz - dźgnął mnie w brzuch
- Nie - odpowiedziałam mu tym samym
- Tak - roześmiał się , nie wytrzymałam i też zaczęłam się śmiać
- To jak nie może spać ze mną to może obok mnie ? - zapytałam z uśmiechem
- To znaczy ? - zapytał
- No jak nie będzie chciał w nogach to można mu kupić takie legowisko i położyć na ziemi po mojej stronie , wtedy nie będzie spał ze mną tylko obok - uśmiechnęłam się , a on spojrzał na mnie z rozbawianiem - Może tak być ? - zapytałam z nadzieją
( Jose ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz