Roześmiałem się głośno.
- No to powodzenia - rzuciłem rozbawiony.
- Co masz na myśli? - mruknął marszcząc brwi niezadowolony.
- Suz to Suz. Ona nie może się nudzić. Nie zna czegoś takiego jak odpoczynek - zauważył Jose.
- Jakoś potrafi spać przez cały dzień - wytknął.
- Jak jest zmęczona fizycznie lub psychicznie to jakoś musi odpocząć - zaśmiał się.
Jonathan przypatrywał mu się chwilę, aż w końcu skinął głową.
- Proponujesz coś ? - Zaciekawił się.
Oboje parsknęliśmy śmiechem.
- Zabierz ją gdzieś, gdzie może się zmęczyć - podsunął Jose.
- I nie chodzi o łóżko - zaoponowałem od razu.
( Alec? Jon? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz