Roześmiałem się głośno.
- Zrobisz wszystko, aby spał blisko Ciebie, prawda? - spytałem z trudem hamując śmiech.
- Oj nie przesadzaj. Nie wszystko - mruknęła
Uniosłem rozbawiony jedną brew do góry.
- Większość - przyznała.
- To dla mnie równoznaczne - zaśmiałem się.
- Ale dla mnie nie - mruknęła niemalże natychmiast przez co jeszcze bardziej się roześmiałem.
Tai dźgnęła mnie w brzuch.
- To nie jest śmieszne - fuknęła zła.
- Na pewno? - spytałem rozbawiony i w ostatniej chwili złapałem jej ręce.
Zgromiła mnie wzrokiem, a ja ze śmiechem pokręciłem głową.
- Jesteś niemożliwa - przyznałem i przyciągnąłem ją do siebie obejmując.
- I nieobliczalna - zagroziła i wtuliła się we mnie.
- Jakoś się z tym pogodzę - zapewniłem.
- Więc może...? - spytała błagalnie.
- Dobrze - zaśmiałem się i pocałowałem ukochaną w czoło.
( Taiga? )
- Zrobisz wszystko, aby spał blisko Ciebie, prawda? - spytałem z trudem hamując śmiech.
- Oj nie przesadzaj. Nie wszystko - mruknęła
Uniosłem rozbawiony jedną brew do góry.
- Większość - przyznała.
- To dla mnie równoznaczne - zaśmiałem się.
- Ale dla mnie nie - mruknęła niemalże natychmiast przez co jeszcze bardziej się roześmiałem.
Tai dźgnęła mnie w brzuch.
- To nie jest śmieszne - fuknęła zła.
- Na pewno? - spytałem rozbawiony i w ostatniej chwili złapałem jej ręce.
Zgromiła mnie wzrokiem, a ja ze śmiechem pokręciłem głową.
- Jesteś niemożliwa - przyznałem i przyciągnąłem ją do siebie obejmując.
- I nieobliczalna - zagroziła i wtuliła się we mnie.
- Jakoś się z tym pogodzę - zapewniłem.
- Więc może...? - spytała błagalnie.
- Dobrze - zaśmiałem się i pocałowałem ukochaną w czoło.
( Taiga? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz