czwartek, 30 stycznia 2014

Od Alissy - C.D Taigi - Do Catherine


- Powiesz mi, co się właściwie stało? – zapytał chłopak zrezygnowanym tonem
- Chciała numer od ciebie, a na mnie wyskoczyła jakbym cokolwiek jej zrobiła – wzruszyłam ramionami - Nie dość, że zaciągnęła mnie siłą do tego zaułka to jeszcze groziła, a kiedy powiedziałam, że obowiązuje nas Przymierze strasznie się wściekła.
- No cóż, czasem tak jest, że ktoś cię nie lubi od pierwszej chwili – przyznał Jonathan – Ja tak mam z jednym wilkołakiem, więc coś o tym wiem
- Tsa… - westchnęłam – Lepiej wracajmy już do Instytutu, bo jeszcze ta wampirka wróci i znowu uzna, że się z niej nabijam albo jeszcze gorzej – wywróciłam oczami
- Tak po prostu jej ustąpisz? – zdziwił się Jonathan – Skoro tak zalazła ci za skórę…
- Po prostu oszczędzę nerwów nam obu – ucięłam dyskusję i uśmiechnęłam się lekko
Poszliśmy szybko w stronę Instytutu.
Kiedy wreszcie znaleźliśmy się w środku pobiegłam do swojego pokoju i zamknęłam drzwi na klucz. Zaraz potem rzuciłam się na łóżko i odetchnęłam głęboko żeby uspokoić się po spotkaniu tej nieprzewidywalnej wampirzycy……
Nagle ciszę przerwało ciche pukanie do drzwi.
- Proszę! – zawołałam, a do środka weszła nieznajoma dziewczyna.

(Catherine?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz