Wstałam uśmiechnięta , dzień zapowiadał się dobrze . Zeszłam w piżamie na dół
- Hej kotek - powiedziałam z uśmiechem idąc do kuchni
- Cześć - powiedział - Widzę , że humor Ci dopisuje
- Wyjątkowo tak - zaśmiałam się - Wyjdziemy gdzieś ? - zapytałam
- A gdzie byś chciała - zapytał z uśmiechem , gdy usiadłam obok niego z szklanką wody
- Nie wiem może kino , albo jakaś restauracja - odpowiedziałam całując go lekko , przyciągnął mnie do siebie
- Możemy iść gdziekolwiek chcesz - zaśmiał się
- To co powiesz na kolacje gdzieś na mieście ? - usiadłam na jego kolanach - No chyba , że wolisz być w domu to coś ugotuje , albo zamówię - uśmiechnęłam się
( Jose ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz