Roześmiałem się.
- Ach no tak. Miałem Cię nie budzić i sam nie siedzieć? - uniosłem rozbawiony brwi
- Oj no wiesz o co chodzi - mruknęła klepiąc mnie w brzuch
Zaśmiałem się i pocałowałem ją w czoło
- Tak wiem. Ale nie chciałem Cię budzić.
- Czemu?
- Abyś się wyspała, abyś nie marudziła, aby nic Cię nie bolało, abyś nie narzekała, abyś...
- Dobra, dobra. Rozumiem - mruknęła, a ja się roześmiałem.
- A więc gdzie teraz Skarbie? - spytałem całując ją lekko
( Taiga?)
- Ach no tak. Miałem Cię nie budzić i sam nie siedzieć? - uniosłem rozbawiony brwi
- Oj no wiesz o co chodzi - mruknęła klepiąc mnie w brzuch
Zaśmiałem się i pocałowałem ją w czoło
- Tak wiem. Ale nie chciałem Cię budzić.
- Czemu?
- Abyś się wyspała, abyś nie marudziła, aby nic Cię nie bolało, abyś nie narzekała, abyś...
- Dobra, dobra. Rozumiem - mruknęła, a ja się roześmiałem.
- A więc gdzie teraz Skarbie? - spytałem całując ją lekko
( Taiga?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz