- I tak nic mi nie zrobisz – mruknęłam
- Co? – odwróciła się i posłała mi wściekłe spojrzenie
- Przymierze – odpowiedziałam krótko – Nie możesz mi nic zrobić. Już i tak twoi pobratymcy naruszyli je i zaatakowali mnie, więc…
- To byłaś ty?! – krzyknęła – To ciebie złapali jak się tu kręciłaś?
- Owszem – przyznałam spokojnie, patrząc jej w oczy – To mnie też zaatakowali, mimo że wiedzieli, że to przeciw Prawu
(Taiga?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz