- My się już znamy - zaśmiał się Jose
- Serio ? - zapytałam zdziwiona , Jon też był zaskoczony
- Niestety widziałem go z Suz w jednoznacznej sytuacji - powiedział
- Nie za fajnie - wyszeptałam pod nosem
- Racja - przypomniał sobie Jon
- Co by nie było , dzisiaj mnie uratował - uśmiechnęłam się do Jose i poszłam do kuchni po dwie szklanki wody
- Mówiłem , żebyś uważała - westchnął i położył mi rękę na tali
- Uważałam - mruknęłam -To nie moja wina , że ta dziewczyna ma do mnie problemy ... Wyjaśnię Ci później - rzuciłam - Właściwie to znamy się tylko z widzenia weź coś powiedz o sobie masz dziewczynę ? Siostrę , brata ? Może będę znać -zaśmiałam się
( Jonathan ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz