Westchnąłem przeciągle
- Jak Ty nie jesteś w ciąży, to ja już nic nie wiem - burknąłem pod nosem.
Tai wręcz zgromiła mnie wzrokiem.
- No co?
- Co to miało znaczyć?! - warknęła
- Taiga uspok...
- Sugerujesz, że jestem gruba?! To już kobieta nie ma prawa trochę przytyć czy... - zaczęła
- Taiga uspokój się - powiedziałem stanowczo.
Jej oczy rozszerzyły się.
- Nie podnoś na mnie głosu.
- Nie mam zamiaru tego robić. Ale świrujesz - zauważyłem.
- Taki już los - burknęła
- Poważnie? Teraz będziesz mi tak gadać ciągle? Może dać Ci jakieś tabletki na uspokojenie? Albo melisę zaparzę - podsunąłem
- Nie chcę piś żadnych herbatek - wymamrotała niezadowolona.
- Więc proszę, błagam, nalegam nie krzycz - poprosiłem i objąłem ją.
( Taiga?)
- Jak Ty nie jesteś w ciąży, to ja już nic nie wiem - burknąłem pod nosem.
Tai wręcz zgromiła mnie wzrokiem.
- No co?
- Co to miało znaczyć?! - warknęła
- Taiga uspok...
- Sugerujesz, że jestem gruba?! To już kobieta nie ma prawa trochę przytyć czy... - zaczęła
- Taiga uspokój się - powiedziałem stanowczo.
Jej oczy rozszerzyły się.
- Nie podnoś na mnie głosu.
- Nie mam zamiaru tego robić. Ale świrujesz - zauważyłem.
- Taki już los - burknęła
- Poważnie? Teraz będziesz mi tak gadać ciągle? Może dać Ci jakieś tabletki na uspokojenie? Albo melisę zaparzę - podsunąłem
- Nie chcę piś żadnych herbatek - wymamrotała niezadowolona.
- Więc proszę, błagam, nalegam nie krzycz - poprosiłem i objąłem ją.
( Taiga?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz