- Co się stało? - spytałem widząc jej niewyraźny wyraz twarzy
- Chciałbyś mieć dziecko? - Spytała
- Emm... - nie wiedziałem co powiedzieć- Sam nie wiem
- Czyli nie?
- Nie mówie ze nie... - zacząłem a ona złapałą za moja ręke i położyła na swoim brzuchu
- Ty chyba nie...
- tak... - powiedziała czekając na moją reakcję. Ja zrobiłem wielkie oczy i siedziałęm w bezruchu. Wkoncu wydusiłem z siebie:
- Będe... miał... dziecko? - spytałem zamurowany. Jak mogłem być takim idiotą. Przecież w portfelu mam zawsze zabezpieczenie..
- Owszem. - powiedziała - Cieszysz się?
- A Pewnie - powiedziałem żeby jej nie zmartwić, przewróciłem i pocałowałem. Ja nie nadaje się na ojca - przynajmniej ja tak sądziłem.
- Nie cieszysz się, prawda? - wywnioskowała po mojje minie
- Nie, czemu mam sie nie cieszyć. jestem po prostu zdziwiony...- powiedziałem próbując się bronić. Zobaczyłem w oczach Isabelle łzy
- Nie płacz Isabell - powiedziałem i przytuliłem ją
- Faceci... - zaczeła
- No tak.. A wiadomo czy to chłopczyk , czy dziewczynka?
- Idiot.. - powiedziała - jestem 1 dzień w ciąży, a ty sie mnie pytasz czy znam płeć dziecka. Za kilka miesięcy, może poznam
- Licze na dziewczynke - powiedziałęm uśmiechniięty i pocałowałem ją
(Isabell?)
- Chciałbyś mieć dziecko? - Spytała
- Emm... - nie wiedziałem co powiedzieć- Sam nie wiem
- Czyli nie?
- Nie mówie ze nie... - zacząłem a ona złapałą za moja ręke i położyła na swoim brzuchu
- Ty chyba nie...
- tak... - powiedziała czekając na moją reakcję. Ja zrobiłem wielkie oczy i siedziałęm w bezruchu. Wkoncu wydusiłem z siebie:
- Będe... miał... dziecko? - spytałem zamurowany. Jak mogłem być takim idiotą. Przecież w portfelu mam zawsze zabezpieczenie..
- Owszem. - powiedziała - Cieszysz się?
- A Pewnie - powiedziałem żeby jej nie zmartwić, przewróciłem i pocałowałem. Ja nie nadaje się na ojca - przynajmniej ja tak sądziłem.
- Nie cieszysz się, prawda? - wywnioskowała po mojje minie
- Nie, czemu mam sie nie cieszyć. jestem po prostu zdziwiony...- powiedziałem próbując się bronić. Zobaczyłem w oczach Isabelle łzy
- Nie płacz Isabell - powiedziałem i przytuliłem ją
- Faceci... - zaczeła
- No tak.. A wiadomo czy to chłopczyk , czy dziewczynka?
- Idiot.. - powiedziała - jestem 1 dzień w ciąży, a ty sie mnie pytasz czy znam płeć dziecka. Za kilka miesięcy, może poznam
- Licze na dziewczynke - powiedziałęm uśmiechniięty i pocałowałem ją
(Isabell?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz