- Sprytnie - zaśmiałam się , pocałował go i poszłam na górę się przebrać . Po kilku minutach wyszliśmy z domu
- To na jaki film ? - zapytał Jose
- Puszczają jakiś thiller mówią że dobry - zaśmiałam się
- No to się okaże - zaśmiał się , kupiliśmy popcorn i usiedliśmy na miejscach , film był całkiem fajny lecz przewidywalny . Wyszliśmy z kina i ruszyliśmy w stronę jakiejś pizzeri
- Trochę przewidywalny - powiedział po drodze
- Też to zauważyłeś - zaśmiałam się . Nagle przed nami pojawił się Sam , mocno ścisnęłam rękę Jose
- Miało Cię tu nie być ! -warknął na niego
- Nie drzyj się tak - odpowiedział - Akurat jestem tu w sprawie interesów , a jaśniej mówiąc książek - Obydwoje zrobiliśmy duże oczy - Masz własną księgarnie i kupujesz książki magiczne od mojego wujka - wyjaśnił zaraz - Więc zamiast się wpieniać pogadaj przez chwile jak osoba normalna , jestem tu w sprawie nowych książek
( Jose ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz