Zaśmiałem się.
- Możemy iść do kina, a potem do jakiejś knajpki coś zjeść - przyznałem uśmiechając się.
- Poważnie? - spytała uśmiechnięta
- Tak. Dla Ciebie wszystko - przyznałem i pocałowałem ją. - No dobra. Nie do końca wszystko ale bardzo wiele - przyznałem.
- A czego byś nie zrobił?
- Nie zrezygnowałbym - powiedziałem bez wahania.
Taiga uśmiechnęła się szeroko i pocałowała mnie
- Więc kino?
- Tak - skinąłem krótko głową. - Ale Ty wybierasz film - roześmiałem się.
- Czemu ja?
- Bo jak będzie kiepski nie będzie na mnie i nie będziesz mogła marudzić - roześmiałem się
( Taiga?)
- Możemy iść do kina, a potem do jakiejś knajpki coś zjeść - przyznałem uśmiechając się.
- Poważnie? - spytała uśmiechnięta
- Tak. Dla Ciebie wszystko - przyznałem i pocałowałem ją. - No dobra. Nie do końca wszystko ale bardzo wiele - przyznałem.
- A czego byś nie zrobił?
- Nie zrezygnowałbym - powiedziałem bez wahania.
Taiga uśmiechnęła się szeroko i pocałowała mnie
- Więc kino?
- Tak - skinąłem krótko głową. - Ale Ty wybierasz film - roześmiałem się.
- Czemu ja?
- Bo jak będzie kiepski nie będzie na mnie i nie będziesz mogła marudzić - roześmiałem się
( Taiga?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz