Podeszłam do niej , jeszcze nikt mnie tak nie wkurzał jak ona ... No chociaż znajdzie się jeszcze paru . Chwyciłam ją za gardło i podniosłam
- Nie możesz mi nic zrobić- śmiała się dalej
- Kto mi udowodni , że Cię ruszyłam ? Twoja zdanie kontra moje - puściłam ją
- A jednak mnie nie ruszysz - zaśmiała się
- Nie jest głodna - zaśmiałam się - Po za tym twoja krew jest paskudna , nie zadzieraj z kimś kto może Cię zabić w jednej chwili - warknęłam do niej i odwróciłam się , żeby iść dalej . Nie chciałam robić problemów sobie i swojemu ojcu takim kimś jak ona
( Alissa ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz