piątek, 31 stycznia 2014
Od Modry
Siedziałam sobie na drzewie obserwując przechodzących ludzi w parku.Uśmiechałam się do siebie.Spuściłam nogi z gałęzi i zaczęłam nimi machać.
- Nudno trochę - westchnęłam do siebie z uśmieszkiem.Dotknęłam kory drzewa i zaraz w tym miejscu pojawiły się słowa zaklęcia.
- Będzie ci się lepiej żyło - powiedziałam cicho i zsunęłam się z drzewa na dróżkę i wstałam szybko.Ruszyłam przed siebie,ludzi dziwnie na mnie patrzyli.
- Zeszła z drzewa - szepnęła jakaś dziewczyna drugiej.
- A co w tym dziwnego? - zapytałam z uśmiechem.Usiadłam sobie przy fontannie.Rozglądałam się po całym parku,aż w końcu zauważyłam jakiegoś faceta.
- Też czarownik ...-mruknęłam do siebie.Zeszłam z fontanny i podeszłam do niego.
- Cześć, twoje imię? Ja jestem Mody - uśmiechnęłam się słodziutko.
Rotgar?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz