czwartek, 30 stycznia 2014

Od Jonathan'a - C.D Suzanne

- Już nie musimy o tym rozmawiać - powiedziałem spoglądając na dziewczynę - Masz ochotę jeszcze na polowanie?
- Jasne - zawołała
- Nie znudziło ci się?
- Nie - uśmiechnęła się szeroko
- Za tym budynkiem może jakieśdemony znajdziemy - powiedziałem i ruszyliśmy w tamta stronę
- A wy gdzie? - usłyszałem męski głos i od razu  się odwróciłem
Za nami stała grupa wampirów. Jeden z nich właśnie wycierał usta od krwi
- Ślepy jesteś? - warknąłem - Czego chcecie?
- To ja się o to pytam...
- Nie wiesz kim jesteśmy? - spytałem - Jeśli nie chcesz dostać od tej oto panny to zmiataj stąd - powiedziałem spoglądając na Suzanne która by chętnie kogoś zabiła
- Bo co nam zrobicie? - spytał podchodząc o krok - Nas jest dwudziestu a was?
- Czterdziestu - powiedziałem - Cenię nasze umiejętności na taki poziom
- No wiesz.. - zaczęła Suzanne
- Masz racje - uśmiechnąłem się - Ty walczysz za setkę  - dodałem - Sto-czterdzistu na dwudziestu to trochę nie po równo, nie sądzicie?
- Przestań się bawić - prychnął - Nikt się nie dowie że dwójka gówniarzy zniknęła przez nas..Kolacji nie będzie trzeba szukać..
- Tylko nie gówniarzy - zaprotestowałem - Sami się prosicie - syknąłem i złapałem za nóż
(Suzanne?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz