Chucnąłem na kule i rzuciłem z całej siły. Zestrzeliłem wszystkie od razu.
- Nieźle - przyznała
- Dzięki - powiedziałem
Ona wzieła i rzuciła kule.Też jej nieźle szło. Po dłuższym rzucaniu kul i moim oczywiście wyrgywaniu powiedziałem
- Wracajmy moze co?
(Isabelle? Brak czasu, sorry)
- Nieźle - przyznała
- Dzięki - powiedziałem
Ona wzieła i rzuciła kule.Też jej nieźle szło. Po dłuższym rzucaniu kul i moim oczywiście wyrgywaniu powiedziałem
- Wracajmy moze co?
(Isabelle? Brak czasu, sorry)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz