Uśmiechnęłam się lekko.
- Całkiem miło się gra - zachichotałam.
-Mi też się dobrze gra - przyznał.
-Teraz twoja kolei - pokazałam.Jon podszedł do toru i rzucił kulę.Wszystkie kręgle upadły .Czas upłynął bardzo szybko i skonczyliśmy grę.
- Może teraz pójdziemy coś zjeść? - zaproponowałam.
Jon?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz