piątek, 31 stycznia 2014

Od Taigi Cd . Jose

Posadził mnie na krześle , oparłam łokcie o stół i patrzyłam na niego jak się krząta po kuchni robiąc jedną kanapkę 
- Nie chcesz ? - zapytał 
- Nie -odparłam z uśmiechem , usiadł naprzeciwko mnie i zaczął jeść 
- Mamy lody ? - zapytałam nagle 
- Chyba nie - stwierdził 
- A poszedłbyś do sklepu - zrobiłam maślane oczka lekko się uśmiechając . Westchnął rozbawiony 
- Pójdę tylko się najem 
- Jesteś kochany - powiedziałam z uśmiechem i poszłam do salonu na kanapę - Jose - krzyknęłam leżąc 
- Tak ? - zapytał wychodząc z kuchni 
- A kupisz jeszcze ciastka z czekoladą , ale żeby czekolada była w ciastku , a nie na nim i żeby były kruche i żelki , ale takie małe misie i jakiś owoc może być winogrono , albo nie gruszka albo czekaj ananas , tak chce ananasa i wodę , albo sok jabłkowy i jeszcze krówki , ale takie ciągnące się nie chce tych twardych i może .... 

( Jose ? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz