- Mieć diabła w rodzinie - pokręciłem głową w rozbawieniu
- Nie śmiej się - powiedziała i uderzyła mnie w ramie
- No już - zaśmiałem się - siedzę cicho
- I dobrze bo byś się kolejny raz mi naraził
- A jak w ogóle się to stało że masz ojca diabła?
- Nie ojca - warknęła zła
- Dobra, to kochanka twojej mamy - diabła?
(Suzanne?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz