Roześmiałem się
- Nie wiedziałem, że Ci się to podoba - zakpiłem. - No to już wiesz - uśmiechnęła się szeroko i pocałowała mnie szybko. Zaśmiałem się i pokręciłem z niedowierzaniem głową - Kocica - mruknąłem pod nosem. - Będziesz mi to teraz wypominał? - zbuntowała się. - Tak. Jakiś czas - zapewniłem rozbawiony. - Abym ja zaraz Ci czegoś nie wypominała - burknęła - Czego? - uniosłem brwi. - Coś wymyślę - zapewniła, a ja się roześmiałem. Weszliśmy do parku i usiedliśmy na ławce między drzewami. A raczej to ja usiadłem na niej, bo Tai usiadła na moich kolanach ( Taiga?) |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz