Położyłem ręce na jej policzkach i pocałowałem ją namiętnie. Wszyscy zaczęli bić brawo. Myślałem że się poleje ze śmiechu, ale ledwo się powstrzymywałem, jak patrzyłem na minę Taigi. Mało co się nie rozbeczała na środku kościoła.. Wyszedłem z kościoła i wsiadłem razem z Isabell do auta. Po chwili byliśmy w lokalu. Wszedłem i jako pierwszy ( no oczywiście xd) chwyciłem kieliszek szampana.
- Przemowy - wymruczałem pod nosem
- ja pierwsza! - krzyknęła Taiga.
- No , a jakże by inaczej?! - powiedziałem w tym samym momencie z Is
(Tai? xd)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz