sobota, 1 lutego 2014

Od Daniela Cd . Isabelle - spotkanie


- Już się przeprosilismy - warknął Jose
- Właśnie - potwierdziłem jego wersje
- Aha.. - odpowiedziała
[...] Po skończonej kolacji, pożengaliśmy się z Jose i Taigą (Nawet z nim kilka słów zamieniłem, musze sie pochwalić xd). Wróciliśmy do domu w milczeniu. Dopiero w pokoju Isabell wybuchneła
- Musiałeś zepsuć taka kolacje?! - krzykneła zła na mnie
- To on zaczął - powiedziałem.
- Nieważne kto zaczął. Mogłeś to zignorować. - powiedziała i usiadła na łózku
- Wiem, Ale..
- Nie ma ale, nie ma żadnego ale! Za kilka dni mam nadzieje że się zachowasz
- Za kilka dni?
- Teraz to oni przychodzą do nas - oburkneła zła
Objałem ja ramieniem
- Nie denerwuj mnie. Miało być tak ładnie... - powiedziała i schowała oczy w ręce
- Isabell, przepraszam... To się więcej nie powtórzy..
- Obiecujesz? - spytała załamana
- Obiecuje... - odpowiedziałem i ją pocałowałem
- No mój drogi, za tą kolacje, jeden pocałunek to za mało
- No to co mam zrobić?
- Nie wiem. ja idę się myć.. - już miałem coś powiedzieć, ale mi przerwała - Sama... - dokończyła. Gdy weszła do łazienki złapałem sie za głowe i padłem na łóżko.[...] Wkońcu położyłem się koło niej i objąłem ją ramieniem. Pocałowałem ją w szyje, a ona tylko sie usmiechneła.
- Przepraszam.. - powiedziałem i ją pocałowałem. Objąłem ją ramieniem i zasnąłem
(isabell?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz