- Wybralibysmy się dziś może do restauracji? - spytałem zmieniając się w człowieka
- Z chęcia - odpowiedziała i też sie zmeniła - No to, o 19.00 okej? - spytałem - jest 12.00 . Poszukasz sobie jakąś łądną sukienkę, szykuję niespodziankę - Mam się bać? - spytała - A bo ja wiem? - zasmiałem się (Isabell?) |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz