Zeszłyśmy na dół. O dziwo,było w miarę spokojnie. Ale w powietrzu nadal uniosiła się woń konfliktu
-Zachowaj spokój-szepnęłam do ucha Daniel'owi
-Jak?-zapytał
-Normalnie.-powiedziałam i przewróciłam oczyma. Usiadłam do stołu i napiłam się soku pomarańczowego
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz