- Może Francja, Włochy, Australia.. - zacząłem wymieniać - Musiałbym się jeszcze zastanowić, wspólnie się zastanowimy
- Mamy jeszcze kilka dni - zapewniła
- Racja - powiedziałem
Podpłynąłem do Suz i ją przyciągnąłem do siebie. Przytuliłem mocno i pocałowałem.
- Wiesz co... - zacząłem
- Tak? - spytała
- W sumie to dla mnie nie ważne gdzie pojadę, ważne abyś ty była wtedy ze mną - pocałowałem ją - A ty gdzie byś wolała pojechać, tam gdzie jest zimno, słonecznie czy może gdzieś nad wodę to by ułatwiło wybór miejsca - uśmiechnąłem się
(Suzanne?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz