niedziela, 16 lutego 2014

Od Jose Cd. Taigi

Spojrzałem na nią zaciekawiony.
- Czemu się tak śmiejesz? - spytałem nie rozumiejąc
- Nie, nic - powiedziała i zaniosła się jeszcze większym i głośniejszym śmiechem.
Pokręciłem głową.
- Kobiety - westchnąłem i ruszyłem na górę.
Krzyknąłem nagle. 
- Co się stało? - zawołała Taiga i podbiegła do mnie.
- Mam bliźniaka - powiedziałem i wskazałem palcem na postać taką samą jak ja.
- To lustro geniuszu - zaśmiała się.
- Ach no tak - wymamrotałem pod nosem i ruszyłem po schodach do góry.
Taiga musiała mnie łapać kilka razy, bo schody zaczęły się dziwnie wydłużać albo przechylać. W końcu doszliśmy do mojego pokoju. Tai ledwo mnie rozebrała, a ja poleciałem ze śmiechem na łóżko krzycząc
- Ja latam! - zachichotałem w końcu
Dziewczyna wybuchła śmiechem widząc mnie w takim stanie. Rozebrała się do bielizny i ułożyła obok mnie.
- A może tak nie pójdziemy jeszcze spać - zamruczałem i przysunąłem ją do siebie łapiąc za pośladki
- Jose przestań, jesteś wcięty jak nie wiem - fuknęła
- Wydaje Ci się - zachichotałem cicho.

( Taiga? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz