- Kocham cię - szepnąłem
- Już mi to mówiłęś - uśmiechnęla się
- Wiem, ale będę to powtarzał codziennie byś nie zapomniałą
- Nie zapomnę - obiecała
Pocałowałem jąi przytuliłem jądo siebie
- Zmęczona? - zapyytałęm
- Torchę - przyznała
- To może teraz chodźmy spać, a jutro jak poczujesz się lepiej możemy gdzieś wyjść
- Gdzie?
- Dokąd będziesz chciałą, co ty na to? - zapytałem
(Rose?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz