- Do zobaczenia - schowałam ręce w
kieszeć, założyłam kaptur bluzy (bo było zimno) i ruszyłam w strone
instytutu. Weszłam do swojego pokoju i postanowiłam, że zrobie obie coś
do jedzenia. Wkońcu - nie jadłam od rana. Zrobiłam sobie popcorn ,
obejrzałam w samotności film, i zasnełam. Nazajutrz obudził mnie Ptak,
który wleciał do mnie, przez otwarte okno. Dałam mu coś do jedzenia , bo
lubie zwierzęta, i wyszłam z pokoju
(Jonathan?)
(Jonathan?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz